niedziela, 11 stycznia 2015

Prolog



[...] idź wyp­rosto­wany wśród tych co na ko­lanach, wśród od­wróco­nych ple­cami i oba­lonych w proch, oca­lałeś nie po to aby żyć [...] Bądź wier­ny. Idź. 
Zbigniew Herbert


Skończył się rok 2045, a wraz z nim zniknęła resztka nadziei w sercach ludzi. Kolejne lata dłużyły się im niemiłosiernie, kiedy zamknięci w blaszanych chatach, oczekiwali na koniec wojny, ale on dłużył się wraz z nieskończonymi latami. W roku 2042 wybuchła Trzecia Wojna Światowa, zagłada wszystkiego co żywe. Nazywana Ostatnią Wojną, ponieważ po niej nie pozostało już nic do zniszczenia. Wisiała ona w powietrzu dużo wcześniej, albowiem od kiedy Rosja, uważana za największe mocarstwo świata, chciała odzyskać sprzedaną Stanom Zjednoczonym, Alaskę. Dokonana, w 1867 roku, transakcja, uważana była przez krytyków za nieudaną, myślano, że ta lodowa kraina nie jest potrzebna dla kraju. Zdanie zmienili w latach 90. XIX wieku, kiedy odkryto tam złoża złota i ropy naftowej, które doprowadziły do rozwoju regionu. Już wtedy Rosja żałowała sprzedaży, ale z jej strony nie było publicznej reakcji. Przyszłość pokazała im, że nie warto było wtedy wprowadzać zamętu w świecie. Środowisko stało się tak zanieczyszczone, globalne ocieplenie niszczyło zimną krainę, więc władze Stanów Zjednoczonych zdecydowały o zakazie wydobycia surowców naturalnych w tamtym regionie. Wiele razy starano się znieść ten zakaz, jednak nigdy do tego nie doszło. Rosja czekała cierpliwie, kolejni władcy nie robili nic, by odzyskać Alaskę. Przełom nastąpił z rokiem 2040, największe mocarstwo świata podsuwało Stanom propozycję sprzedaży, ale tamci za każdym razem odmawiali. I tak właśnie Rosja zagroziła wojną, jakiej świat nigdy nie widział. Na samych groźbach się nie skończyło, postanowiła zaatakować. Pierwsze rosyjskie wojska ruszyły w kwietniu 2042 roku, ale prawdziwe piekło zaczęło się w czerwcu, pięknego słonecznego dnia, popołudniowej godziny. Armia amerykańska straciła cierpliwość i odwzajemniła ataki. Rosja zaczęła zbierać sojuszników, to samo zrobiła Ameryka, świat został podzielony na pół. To właśnie Polska jako pierwsza wybrała stronę Stanów, pamiętając dawne krzywdy zadane im przez przeciwników. W ich ślady poszła Francja, Anglia, Niemcy i Hiszpania. Jak się zdawało, drużyna idealna, ale Rosja wraz z jej sąsiednimi państwami, posiadała potężne zasoby broni nuklearnej. Zrzucane na oba kraje bomby, niszczyły wszystko wokół. Śmierć poniosło miliony cywili, mężczyźni szli do wojska, by walczyć za ojczyznę. Kiedy Ameryka i Rosja zostały zniszczone, pozostał tam już tylko popiół i gnijące szczątki ludzi i zwierząt, gdzie ludzie palili swoich bliskich, by choć przez chwilę poczuć ciepło, a bezpiecznie mogliby poczuć się tylko w grobie, wojska przeciwne zaczęły atakować kraje sprzyjające swoim wrogom. Je także zniszczyli. Z jeszcze większą mocą, pełną nienawiści i urazy, bombardowali domy pełne niewinnych ludzi, walczyli między sobą na  polach, ulicach, niszczyli lasy, by móc spalić stosy martwych ciał, zabitych podczas walki. Zamożni ludzie uciekali przed wojną na odległe kontynenty i wyspy, jednak i tam dotarła. Z każdym dniem ludzie zapominali z jakiego powodu walczą, twierdzili, że tak po prostu jest i trzeba wypełniać rozkazy, a wypełniali je aż za dobrze. 
  Skończył się rok 2045, a z dawnego świata nie pozostało już nic. Jest tylko popiół, brud i choroba.
Ludzie nie boją się śmierci. Oni jej pragną.





Jest to wstęp do mojej opowieści, choć może się wydawać to teraz nieciekawe,  zapewniam, że z kolejnym rozdziałem cała historia nabiera tempa i zaczyna się ta prawdziwa opowieść, opowieść o której chciałoby się usłyszeć. Mam nadzieję, że przeczytacie kolejne rozdziały i wraz ze mną będziecie do końca podróżować po tym  nieprzewidywalnym świecie przyszłości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz